W środowisku lotniczym trwa dyskusja nad nowelizacją ustawy Prawo lotnicze. Po ponad trzech miesiącach prac, sejmowej podkomisji do spraw
transportu lotniczego udało się osiągnąć kompromis w odniesieniu do części zagadnień regulowanych przez nowelizację.
Kontrowersje nadal budzą cztery zagadnienia: czas pracy, przewozy lotnicze, ochrona lotnictwa cywilnego i opłata lotnicza. W związku z tym na początku grudnia
rząd wycofał projekt zmian do ustawy Prawo lotnicze z prac sejmowych, zapowiadając złożenie autopoprawki. Obecnie nad dokumentem pracują ULC i Ministerstwo
Infrastruktury. Przekazanie ustawy pod głosowanie zapowiedziano na 9 lutego 2009 r. W międzyczasie 16 grudnia 2009 r. na stronie internetowej ULC pojawiła się informacja o
rozpoczęciu konsultacji założeń nowego systemu regulacji opłat lotniskowych na lotniskach w Polsce. Konsultacje trwały do 8 stycznia 2010 r.
Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska, mówi: "Autopoprawka zapowiadana przez rząd miała uwzględnić postulaty linii lotniczych, jednak w propozycji
opublikowanej przez ULC nie zostały one ujęte. Nie ma także jasności co do tego, czy przedstawiony dokument jest wspólnym projektem ministerstwa i ULC czy tylko
urzędu lotnictwa. W propozycji ustawy wymienione zostały tylko wydatki ULC, a nie jest w niej określone, jakie wydatki poniesie rynek - czyli linie lotnicze i w konsekwencji
pasażerowie." "Tymczasem według wyliczeń linii lotniczych wprowadzenie zmian postulowanych przez ULC oznaczają dla rynku dodatkowe koszty 90 mln rocznie. Z tej kwoty
30-40 mln zł trafi do ULC, a o ok. 55 mln zwiększą się wydatki portów lotniczych. Pokrycie tych wszystkich kosztów ostatecznie i tak spadnie na
pasażerów" - dodaje Mariusz Szpikowski.
Jednym z ważniejszych przedmiotów sporu odnośnie do ustawy jest zmiana sposobu finansowania działalności Urzędu Lotnictwa Cywilnego poprzez wycofanie dotacji
budżetowych i zastąpienie ich całkowitym finansowaniem z opłat pochodzących z rynku. Ta poprawka oznaczała zwiększenie obciążeń
linii lotniczych zarejestrowanych w Polsce w skrajnych przypadkach nawet o 5 tys. proc. O ile można zrozumieć główną przyczynę, jaką może
być szukanie sposobu rozwiązania kwestii deficytu budżetowego państwa, to już sama realizacja budzi grozę w całej branży lotniczej. Zmiana
finansowania Urzędu ma się odbyć bowiem głównie poprzez podwyżkę stawek i opłat. Poza bardzo wysokimi wartościami tych podwyżek, ich
rozpiętość oraz całkowita niejasność, na jakich podstawach będą one wymierzane, zatrważają wszystkie podmioty, których one
dotyczą. Jaskrawym przykładem może tutaj być propozycja nowej opłaty za sprawowanie nadzoru nad prowadzeniem działalności lotniczej (art. 25 pkt 2 e) w
wysokości od 1400 zł do 2 000 000 zł. Obecnie opłata ta wynosi 500 zł dla przewoźników małych, 1500 zł dla przewoźników
średnich oraz 3000 zł dla przewoźników dużych. Teraz opłata ta jest ściśle określona, natomiast w myśl nowych przepisów jej
wysokość będzie zależała od decyzji urzędników podjętej na niewiadomych podstawach. Bardzo kontrowersyjne jest również przekazanie
kontroli bezpieczeństwa portów lotniczych spółkom lotniskowym. Poseł Michał Wojtkiewicz (PiS) mówi: "Lotniska to przecież granice
państwa, nie możemy dopuścić do tego, aby granic Polski, zwłaszcza w momencie nasilonego zagrożenia terrorystycznego, strzegły jednostki bez
odpowiednich kwalifikacji."
Jeśli chodzi o regulacje dotyczące rynku czarterowego - linie Air Italy i PLL LOT 10 listopada 2009 r. złożyły wspólną propozycję zmian
zapisów do projektu ustawy o zmianie prawa lotniczego, w zakresie dotyczącym lotów nieregularnych. Istniejące regulacje prawne przewozów czarterowych w Polsce
są niedostosowane do aktualnych uwarunkowań rynkowych. Obecnie stosowana jest pełna liberalizacja rynku, tzn. bez żadnych wymogów inwestycyjnych
przewoźnicy niekoncesjonowani w Polsce mają pełen dostęp do rynku.
W 2008 r. krajowi przewoźnicy lotniczy, posiadający koncesję wydaną przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, przewieźli łącznie ok. 620 tys.
pasażerów, co stanowiło 22 proc. całego rynku czarterowego i było jednym z najniższych wskaźników w Europie. Oznacza to, iż ponad 80
proc. wartego 3 mld złotych rynku czarterowego jest w rękach linii nieodprowadzających w Polsce żadnych podatków i niezatrudniających polskiego personelu.
Odnosząc się do projektu przedstawionego przez ULC Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska, mówi: "Naszym wspólnym celem (PLL LOT i Air Italy Polska) jest
wprowadzenie regulacji, które stworzą możliwość dynamicznego rozwoju polskich przewoźników czarterowych, przyczynią się do ochrony
rynku i tworzenia nowych miejsc pracy w branży lotniczej, a także zapewnią wpływy do budżetu państwa."
Poseł PO Stanisław Lamczyk mówi: "Gruntowne zmiany w ustawie Prawo lotnicze są niezbędne, bardzo ważne jest to, aby były one zgodne z interesem
państwa polskiego. Takie segmenty gospodarki, jak czarterowe przewozy lotnicze, mogłyby znacząco zasilać budżet państwa. Całkowita liberalizacja
rynku spowoduje, że korzyści wynikające z nieograniczonej eksploatacji rynku przez podmioty obce, którym nie stawia się żadnych wymogów
inwestycyjnych, płyną w całości do krajów ich rejestracji."
"Postulujemy, aby polskie przepisy zezwalały na swobodny dostęp do rynku przewoźników, którzy zainwestują w rozwój zaplecza technicznego i
personalnego w Polsce. Wprowadzenie sprawdzonych już przez kraje UE zasad pierwszeństwa (non-objection) i wzajemności zachęci firmy zagraniczne do tworzenia w Polsce
swoich oddziałów, a co za tym idzie - zatrudniania polskich pracowników i poddostawców. Nowe regulacje przysłużą się również
portom lotniczym, gdzie koncesjonowane podmioty będą tworzyć własną infrastrukturę oraz miejsca pracy. Warto również wziąć pod
uwagę fakt, że nowi przewoźnicy, którzy uzyskają koncesję w Polsce, zasilą budżet państwa podatkami i innymi świadczeniami
finansowymi. Dzięki temu podwyższanie opłat lotniczych i obciążeń podatkowych obywateli nie będzie konieczne" - podkreśla Mariusz
Szpikowski.