W dokumentach rządowych dotyczących turystyki wskazuje się, że ustawa o usługach turystycznych przyczynia się do
podnoszenia jakości tych usług. Tymczasem w nauce o jakości nie spotyka się twierdzeń, że jakość może wynikać z obowiązywania
przepisów prawa. Według teoretyków, jest ona zawsze efektem zarządzania produkcją danego wyrobu lub usługi.
Z drugiej strony, jakość od starożytności obecna jest w prawodawstwie w postaci pewnych standardów, których niespełnienie równoznaczne jest z
zakazem wprowadzania danego wyrobu na rynek. Uzasadnieniem dla ustanawiania owych standardów jest zawsze ochrona bezpieczeństwa konsumentów. W świetle dorobku
współczesnej nauki o jakości nie można jednak postawić znaku równości pomiędzy jakością a bezpieczeństwem produktów lub
usług. To ostatnie jest jedynie warunkiem sine qua non jakości. Powstaje zatem pytanie, czy jakość może być wynikiem obowiązywania odpowiednich
przepisów prawnych?
Przepisy prawa ochrony konsumenta można zasadniczo podzielić na trzy grupy:
1) regulacje dotyczące informowania klienta o produkcie przed jego sprzedażą,
2) przepisy dotyczące odpowiedzialności cywilnej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy,
3) przepisy wymagające zapewnienia minimalnego standardu i bezpieczeństwa produktów lub usług.
Jakość usług natomiast najczęściej utożsamiana bywa ze stopniem spełnienia oczekiwań klienta. Czy więc przepisy chroniące konsumenta
mogą wpływać na spełnienie jego oczekiwań, przykładowo wobec usług hotelarskich? Informacja o produkcie przed jego sprzedażą Oczekiwania
konsumentów wobec wyrobów dostępnych na rynku kształtują się pod wpływem wcześniejszych doświadczeń z podobnymi produktami, na
podstawie opinii znajomych czy mediów, a także informacji udzielanych przez samego sprzedającego.
Jeżeli sprzedawca przedstawi swój produkt w ten sposób, że podniesie poziom oczekiwań zbyt wysoko w stosunku do rzeczywistych cech produktu, to konsument po
zakupie dozna rozczarowania. Z powyższego płynie wniosek, że w celu unikania rozczarowania klientów, sprzedawca powinien tak przedstawiać produkt, aby
wyobrażenie o nim było zgodne z prawdopodobnym jego "sprawowaniem się" w procesie użytkowania.
Wobec powyższego, bez wątpienia należy uznać, iż wszelkie działania legislacyjne mające na celu zagwarantowanie konsumentom uzyskanie od sprzedawcy
prawdziwych, pełnych i obiektywnych informacji o usługach turystycznych, zabezpieczając kształtowanie się właściwego, zgodnego z możliwościami
usługi poziomu oczekiwań konsumenta, wywierają istotny wpływ na końcowe zadowolenie klienta, a zatem na jakość.
W dziedzinie usług hotelarskich nie istnieją żadne szczegółowe obowiązki informacyjne hotelarzy w stosunku do potencjalnych klientów. Tego rodzaju
przepisy nie stanowią więc narzędzia kształtowania jakości usług hotelarskich.
Odpowiedzialność cywilna za niewykonanie usługi
Jeśli chodzi o zasady odpowiedzialności cywilnej, w dziedzinie usług hotelarskich nie ma szczególnych uregulowań w tym zakresie (pomijam odpowiedzialność
zakładu hotelarskiego za rzeczy wniesione do hotelu). Zasad ogólnych odpowiedzialności kontraktowej wynikających z kodeksu cywilnego nie można natomiast
uznać za narzędzie kształtowania jakości usług. Istotą usług jest to, że ich konsumpcja i ocena przez konsumenta następuje
równocześnie ze świadczeniem usługi.
Usługa o odpowiedniej jakości wystąpi tylko wtedy, gdy za pierwszym razem będzie zgodna z oczekiwaniami klienta. Reguły odpowiedzialności cywilnej, tj.
obowiązki odszkodowawcze lub świadczenia zastępcze, stosowane są natomiast w zasadzie tylko wtedy, gdy otrzymana przez klienta usługa nie jest zgodna z
umową, a więc gdy oczekiwania konsumenta nie zostały spełnione. Odpowiedzialność cywilna nie zapewnia jakości usług, ponieważ wtedy, gdy
wchodzi ona w grę, pod względem jakości mamy już do czynienia z przysłowiową "musztardą po obiedzie".
Minimalny standard usługi
Głębszej refleksji wymaga ustalenie, czy przepisy nakładające na przedsiębiorców działających w branży hotelarskiej obowiązek
narzucenia pewnego standardu swoich usług wpływają pozytywnie na jakość. Oczywiste powinno być, że wyższy standard nie może być
utożsamiany z jakością. Wszak przykłady pożądanego przez konsumentów niskiego standardu usług hotelarskich można mnożyć:
pobyty w klasztorach z zapewnieniem spartańskich warunków w celu odpoczynku od cywilizacji i stresu; wyprawy survivalowe; imprezy studenckie, w których liczy się
niemal wyłącznie cena itd. Powyżej stwierdzono także, iż gwarancją jakości nie są przepisy wyznaczające minimalne standardy, w jakich
świadczone mogą być usługi hotelarskie, ponieważ te przepisy zapewniają jedynie bezpieczeństwo konsumentów, które jest warunkiem sine
qua non jakości, ale nie samą jakością. Czy zatem narzędziem jakości może być system kategoryzacyjny, którego celem jest ułatwienie
konsumentom wyboru takiego obiektu hotelarskiego, jaki spełni ich oczekiwania?
System kategoryzacyjny
Prawdą jest, że kategoryzacja co do zasady służy interesom konsumentów, ponieważ zawiera kwintesencję informacji o istotnych elementach usługi
hotelarskiej. Liczba gwiazdek powinna być nośnikiem informacji dla klientów, jakiego standardu mogą spodziewać się w obiekcie hotelarskim, a tym samym
ułatwiać wybór obiektu spełniającego ich oczekiwania. W rzeczywistości jednak niewielu klientów orientuje się w różnicach
pomiędzy poszczególnymi kategoriami hotelarskimi. Pewność, iż po przyjeździe do danego obiektu zastanie się standard zgodny ze swoimi oczekiwaniami,
można uzyskać właściwie tylko poprzez telefoniczne szczegółowe wypytanie się o jego wyposażenie.
Wracamy zatem w tym miejscu do wyżej zaprezentowanej tezy, iż narzędziem zapewnienia jakości jest rzetelna i kompleksowa, a przy tym aktualna informacja. System
kategoryzacyjny nie może spełniać takiej funkcji ze względu na swoją ogólność oraz brak wymogu aktualizacji. Podobnie negatywnie wypada ocena
systemu kategoryzacyjnego jako "skali jakości". Z całą stanowczością podkreślić należy, że nie można utożsamiać
kategorii z jakością. Podobnie jak hotel 5-gwiazdkowy, tak i hotel 1-gwiazdkowy mogą w wysokim stopniu spełniać oczekiwania gości (a zatem
świadczyć usługi o wysokiej jakości), z tym że będą to odbiorcy o innych preferencjach.
Czasami nawet łatwiej wykreować wizerunek hotelu spełniającego oczekiwania klientów obiektom niższych klas, gdyż wymagania ich gości nie
są zbyt wygórowane. Jest jeszcze inne uzasadnienie tezy, że system kategoryzacyjny tylko w niewielkim zakresie może stanowić wiarygodne
źródło oceny jakości usług hotelarskich. Dzieje się tak dlatego, że wymagania klientów, czyli determinanty jakości, obejmują
zazwyczaj zupełnie inne aspekty niż te, które są podstawą kategoryzacji. System kategoryzacji koncentruje się na materialnych elementach usługi
hotelarskiej (parametry techniczne, użytkowe i eksploatacyjne obiektu oraz ogólny zakres oferty).
Tymczasem w nauce zarządzania w turystyce powtarza się, że o jakości usług hotelarskich w największej mierze decyduje czynnik ludzki, zwany też
jakością funkcjonalną lub jakością obsługi. Jako determinanty jakości badani klienci hoteli wskazują najczęściej fachowość
personelu, indywidualne podejście do klienta, grzeczność, opiekuńczość, rzetelność, komunikatywność, uprzejmość. Takich
czynników nie znajdziemy natomiast w przepisach ustanawiających wymogi kategoryzacyjne. Skutkiem takiego stanu rzeczy jest brak korelacji pomiędzy wysoką
kategorią hotelu a wysoką jakością.
Własne standardy obsługi
W tym miejscu można zadać sobie pytanie, czy wobec powyższych stwierdzeń pożądana byłaby nowelizacja polskiego rozporządzenia
kategoryzacyjnego w kierunku większego uwzględniania przezeń czynnika ludzkiego. Moim zdaniem nie byłoby to celowe. Nie jest rolą ustawodawcy wskazywać
przedsiębiorcom branży hotelarskiej, jak powinni kształtować swoje usługi. Obecnie hotele najwyższej klasy, głównie należące do
wielkich międzynarodowych systemów hotelowych, wypracowują własne standardy obsługi.
Standardy te stawiają zawsze wymagania wobec pracowników i stanowią przedmiot szkoleń dla wszystkich grup personelu. Stanowią też podstawę
kontroli w hotelach i dzięki temu są narzędziem zapewniania jednolitego poziomu jakości usług.
Hotele stosujące takie standardy powinny dbać o to, by były one oparte na wymaganiach klienta i wciąż aktualizowane. Podsumowując, przepisy prawa
dotyczące usług hotelarskich nie stanowią narzędzia kształtowania jakości tych usług. Jakość w dziedzinie hotelarstwa jest raczej wynikiem
działania sił konkurencyjnych, w wyniku których właściciele obiektów hotelarskich coraz częściej dbają o jak najlepszą
komunikację z potencjalnymi klientami (rzetelne informowanie ich o swojej ofercie zamiast kuszenia "podkoloryzowanymi" zdjęciami na stronie internetowej) oraz o dostosowywanie
sposobu obsługi gości do ich oczekiwań (poprzez regularne badania tych oczekiwań oraz szkolenia personelu w zakresie standardów obsługi).