To oficjalny portal turystyczny miasta stołecznego Warszawy. Można by więc oczekiwać czegoś wyjątkowego,
ukazującego bogactwo kulturalne, historyczne i sportowe stolicy oraz zawierającego wszystkie niezbędne informacje praktyczne
Po pierwsze nawigacja. Portal nie należy do najbardziej przyjaznych. Niby wszystko jest, ale całość sprawia wrażenie chaotycznej, przypadkowej. Strona
główna zlepiona jest z informacyjnych klocków (dodatkowo rozjeżdża się niepotrzebnie w dół i na boki) utrudniających znalezienie
poszukiwanych informacji. Sytuację ratuje jednak przejrzysty pasek zakładek umieszczony u góry strony. Największym minusem jest jednak niezadowalająca liczba
informacji o atrakcjach turystycznych. Owszem, znajdziemy adresy i opisy muzeów czy kin, ale próżno szukać warszawskich smaczków, np. opisu przedwojennej
architektury. Podobnie jest z informacjami praktycznymi - niby są adresy banków i poczt, ale ubogie, niekompletne. Strona sprawdza się jako zachęta do dalszych
poszukiwań. Szkoda tylko, że nie jest wyczerpującym źródłem turystycznej informacji, która nie tylko zaspokajałaby ciekawość
turystów, ale także cieszyła oko.
Strona w warstwie wizualnej wykonana jest starannie, w przyjemnych dla oka barwach. To cieszy, pokazuje bowiem, że nawet na szczeblu administracyjnym panuje coraz większe
zrozumienie dla faktu, jak istotna z punktu widzenia odbiorcy (czyli na przykład potencjalnego inwestora) jest zewnętrzna strona tego typu serwisów. Podobnie ma się
rzecz z nawigacją. Szkielet portalu jest przemyślany i choć robi dość niepozorne pierwsze wrażenie to po dłuższym użytkowaniu docenia
się jego różnorodność.
Warto docenić także poczucie humoru jakim wykazali się autorzy - chociażby w pomysłowym banerze na stronie głównej. Na koniec sprawa
najważniejsza - merytoryka. Nie jest źle. Znajdziemy tu zarówno porady dotyczące tego jak założyć turystyczną firmę, wykaz
ważnych aktów prawnych, czy bogaty wypis bibliograficzny, odsyłający do przydatnych publikacji (ale tylko książkowych, gdzie internetowe?).
Dla użytkowników nie mających wcześniej wiele wspólnego z turystyką przygotowano słowniczek pojęć, charakterystykę instytucji
branżowych (i bardzo dobrze - ich mnogość może przyprawiać niewprawionego człowieka o lekki zawrót głowy), czy bazę teleadresową
szkół turystycznych i innych organizacji. Jedynym zagrożeniem dla funkcjonowania portalu może być odłożenie go na bok po przycichnięciu
medialnego szumu związanego z prowadzoną przez POT kampanią.
Na stronie jest co prawda odnośnik do domeny aktualnosciturystyczne.pl, prowadzonej przez organizację, ale ostatni wpis na niej pochodzi sprzed dwóch tygodni, a i
próżno znaleść tam mnogości wiadomości innych niż "firmowe". Pomysł "zarabiajnaturystyce.pl" to nie jest wielkie osiągnięcie -
chciałoby się powiedzieć: w końcu. Trzymamy więc kciuki by serwis żył, informował i wyznaczał trendy w profesjonalnym podejściu do
biznesu turystycznego.