Sieci restauracyjne i kawiarniane w Polsce rzadko współpracują z biurami podróży. O wiele częściej taką współpracę podejmują pojedyncze lokale funkcjonujące w miejscach szczególnie atrakcyjnych turystycznie. W sposób najbardziej sformalizowany restauratorzy kooperują z klientami biznesowymi, jednak odbywa się to zazwyczaj bez pośrednictwa biur podróży
Chcąc zapewnić jak najbardziej atrakcyjne, a przy tym korzystne finansowo warunki wyjazdów turystycznych, ich organizatorzy współpracują zwykle z wieloma podwykonawcami, partnerami i dostawcami różnych usług. Dłuższa współpraca przynosi obu stronom, czyli biuru podróży i jego partnerowi, korzyści w postaci niższych kosztów świadczenia usług, rabatów czy upustów. W tym numerze "Rynku Turystycznego" postanowiliśmy przyjrzeć się współpracy firm turystycznych z lokalami gastronomicznymi.
Dlaczego akurat gastronomicznymi? Dlatego że bez usług gastronomicznych nie da się zorganizować żadnej imprezy turystycznej. Dlatego że regionalna lub lokalna kuchnia, dobre jedzenie, a wreszcie atrakcyjny wystrój lokalu oraz miła i sprawna obsługa, są najczęściej jedną z atrakcji wyjazdu. Jak zatem ta współpraca wygląda? Powszechną - jak się okazuje - praktyką jest współpraca touroperatorów z restauracjami. Zdecydowanie mniej popularna jest za to kooperacja z sieciami kawiarni.
Blisko, smacznie i tanio Czynnikiem mającym kluczowe znaczenie dla podjęcia współpracy przez biuro podróży z restauracją jest przede wszystkim jej lokalizacja. A taka oznacza najczęściej atrakcyjne miejsca w dużych, cieszących się wśród turystów popularnością miastach, takich jak chociażby Warszawa, Kraków czy Gdańsk. Dobra lokalizacja to również położenie w pobliżu uczęszczanych szlaków turystycznych i tras komunikacyjnych.
Chyba że - co zdarza się coraz częściej - restauracje same w sobie stanowią atrakcje. Dzieje się tak na przykład w przypadku warszawskiej Belvedere, położonej w Łazienkach i uchodzącej za lokal snobistyczny, w którym bywają elity biznesowe i polityczne, czy krakowskiego Wierzynka, sięgającego kulinarnymi tradycjami czasów średniowiecza. Turystów przyciąga również ekskluzywność, bo każdy człowiek chce być traktowany w sposób wyjątkowy.
Marcin Wojtaszek, kierownik działu promocji sieci Donimirski Boutique Hotels, w skład której wchodzi również krakowska restauracja Cul-De-Sac zapewnia, że współpraca z firmami turystycznymi jest ważną częścią prowadzonej przez spółkę działalności. - Właśnie wprowadziliśmy srebrne karty rabatowe, które umożliwiają otrzymanie 10 proc. zniżki - mówi Wojtaszek.
Zainteresowane firmy mogą również otrzymać vouchery. Firma kieruje się...