Protestujący przeciw budowie estakad na "zakopiance", które spowodują wyburzenie domów w Poroninie, zaproponowali schować jezdnię w
tunelu. Według drogowców pomysł jest dobry, ale przypominają, że dziewięć lat temu górale mieli całkowicie odmienne zdanie i podobna
propozycja została przez nich odrzucona.
Sprzeciw górali dotyczy głównie wielkiego węzła z rondem oraz estakadami, który ma udrożnić przejazd do Zakopanego, ale jednocześnie
doprowadzić do podzielenia wsi i wyburzenia domów. Andrzej Chowaniec-Rybka, architekt i jeden z członków Federacji Obrony Podhala, przygotował koncepcję
przeprowadzenia "zakopianki" przez Poronin w tunelu. Pod ziemią mogłyby jeździć samochody, które kierują się do Zakopanego.
Natomiast osoby, które będą chciały dojechać do innych miejscowości Podhala, jak Ząb lub Bukowina Tatrzańska, mogłyby korzystać z
naziemnych skrzyżowań z rondami. Rada Gminy Poronin i jej wójt zaakceptowali rozwiązanie FOP i przesłali swoje stanowisko do urzędu marszałkowskiego,
który właśnie opracowuje studium komunikacyjne. Wśród wniosków jest też sugestia, aby do opracowania włączyć kolejarzy,
którzy też powinni zacząć myśleć o prowadzeniu torów kolejowych do Zakopanego w tunelu.